Niech żyje król ! /odcinek 5/

Opis wnętrza tego nowego trucka muszę poprzedzić jeszcze jedną uwagą dotyczącą zwyczajów, które czasami decydują o decyzji zakupu. To zabrzmi trochę śmiesznie, ale jednym z pierwszych pytań stawianych sprzedawcy jest zwykle pytanie o ilość koni!

Jest w tym coś atawistycznego, coś co każe nam podziwiać moc! Mocny znaczy dobry! Bez wnikania w szczegóły, że w istocie rzeczy ilość koni mechanicznych  nie decyduje o sile ciągu silnika tylko jego moment obrotowy,  trzeba powiedzieć, że to pierwsze pytanie dorosłego mężczyzny kupującego wielką maszynę jest pewnym odbiciem dzieciństwa!

Bardzo często on sam zdaje sobie z tego sprawę, ale co może zrobić?! Nic! Taki się urodził i taki jest ! Producenci dobrze o tym wiedzą i grają na tych emocjach na całego. Chyba tylko tak można wytłumaczyć ten obłąkany pęd do ciągłego zwiększania ilości koni mechanicznych!

Drugim – prawie równie śmiesznym, ale mającym większe uzasadnienie zachowaniem, jest decydowanie o zakupie na podstawie siedzenia czy raczej fotelu kierowcy. Brzmi śmiesznie? Może tak, ale doświadczeni sprzedawcy wiedzą ile znaczy właściwy fotel kierowcy. Starą prawdą jest to, że zmiana starego siedzenia na nowe sprawia, że czujemy się jak w nowym wozie. To jak ważne jest na czym się siedzi wiedzą ci, którzy wysiedzieli za kółkiem /czy raczej za fajerą/ dziesiątki tysięcy godzin. Wiedzą ci, którzy z powodu niewygodnych fotelów stali się kalekami z zdeformowanymi kręgosłupami, cierpnącymi nogami i nieustannym bólem w kościach!

No więc w Macku Anthem siedzenia są naprawdę wygodne i chce się w nich siedzieć! Trzy do wyboru:

  • Standard – winylowe,
  • Premium – kombinacja winylu i materiału,
  • Ultra – skórzane w kolorze Dark Saddle.


Są tacy, którzy nie lubią skóry. Mówią, że w zimie ziębi a w lecie parzy, ale co do mnie, to ja za skórą przepadam. Skóra daje czystość i wygodę, do której winylowi jest jak “stąd do wieczności” !

Skórę lubię tak bardzo, że pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po przejściu na emeryturę to kupiłem sobie rozkładany, skórzany fotel! Może trochę dlatego, żeby przypominał mi siedzenie w moim Macku, który po wieloletniej, wiernej służbie pojechał w daleką drogę do Afryki!

Drugą rzeczą, która po wejściu do kabiny jest ważna to kierownica. To jaka jest  i jak “leży” w rękach jest ogromnie ważne, bo przecież będziemy ją czuli przez cały czas!

Pierwsze co uderza to prosty odcinek u dołu kierownicy. Po to – twierdzi Firma – żeby brzuchowi kierowcy dać więcej miejsca. To świadczy o tym jak Mack zwraca uwagę na opinie kierowców. Ostatecznie odbył z nimi setki wywiadów, zadał tysiące pytań i od ich odpowiedzi uzależnił co i jak zrobić w kabinie.

Kierownica – podobnie jak fotele i deska rozdzielcza /o czym powiem za chwilę/ – oferowana jest w trzech wariantach: Standard, Premium i Ultra, w których używane są różne materiały – do skóry włącznie. Ta Ultra jednakże sprzedawana jest tylko w przypadku trucka wyposażonego w 70 calowy sleeper.

Na kierownicy są różne przełączniki, o których się mówi, że po paru dniach – nawet u starszych kierowców – same wchodzą w krew i łatwo się nimi posługiwać.  

Te przełączniki to powszechnie znane pomoce – jak radio, cruise control, telefon.

Rozmieszczenie zegarów i wskaźników na desce rozdzielczej jest przejrzyste. Na samym środku pyszni się pięciocalowy, kolorowy ekranik Mack Co-Pilot, który stale monitoruje pracę trucka a ponadto pomaga – i to jest naprawdę ważne – w jednoosobowej  inspekcji zewnętrznych świateł oraz całej inspekcji “przedwyjazdowej”

Po prawej stronie mamy klawisze automatycznej skrzyni biegów.

Tablica ma również trzy warianty wykończenia, a najwyższy – Ultra – to drewnopodobne, które koresponduje z takim samym wykończeniem drzwi.

Wbrew pozorom to nie są małoważne drobiazgi. Właściwe wykończenie ma wpływ na jakość naszej pracy, wygodę i ogólnie dobre sampoczucie.

Wszędzie dookoła – i tego w Anthem – jest naprawdę dużo, są schowki, szafki i półki, a tego nigdy nie jest za dużo.

To tylko ogólny obraz wnętrza…

Miałem pisać o sleeperze, jego przestronności, wielu nowych rozwiązaniach, ale pomyślałem sobie, że to jest tak jak opisywanie domu, który pragnie się kupić. Dane dotyczące mechaniki to jedna sprawa, ale jeśli chodzi o odczucia związane z mieszkaniem to coś zupełnie innego. Opisując dom można powiedzieć o wielkości pieca ogrzewczego, systemie alarmowym i tak dalej, ale żaden opis nie zastąpi ducha domu. Każdy wypełnia swój dom  własnym, bardzo indywidualnym ciepłem!

Jednym słowem  to jak się będziemy  czuli w sleeperze nowego Macka Anthem będzie naszą sprawą. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że jest duży, bardzo funkcjonalny i ma mnóstwo miejsca na wszystko co potrzebne w dalekiej trasie!

Gdzie te klaustrofobiczne sleeperki wielkości trumny, do których trzeba się było wczołgiwać przez ciasny otwór?!?!

A przecież tak było! No, mniejsza z tym! Niech przeszłość pozostanie przeszłością!

I na zakończenie tego bardzo pobieżnego opisu nowego trucka przytoczę słowa, które usłyszeliśmy w Allentown, Pa:

“Powstaliśmy z Ducha Ameryki! Z mocy, determinacji i ciężkiej pracy! Dotrzymujemy słowa i idziemy ku celom, o których inni tylko marzą! Idziemy razem. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, bo jesteśmy jedną Rodziną. Pracujemy na dziś i jutro i obiecujemy, że zawsze będziemy dążyć ku wytyczonym celom i nigdy się w tym nie zatrzymamy!

Mack to my i to jest nasz Hymn /our Anthem!/ !!!”   

Czy Mack Anthem rzeczywiście stanie się nowym Królem Highwayu pokaże przyszłość!

Życzymy mu jak najlepiej!

Niech żyje Król!

   

mack 1

Leave a Reply

*