Niech żyje król ! /odcinek 8/

Firma Mack Trucks była  świadoma takiego stanu rzeczy i w odpowiedzi na ciągły płacz o dobry service – wprowadziła elektroniczny system ostrzegania o zbliżających się awariach.

Nazwano go GuardDog. System ten polega na ciągłym monitorowaniu pracy trucka.

Sprawdza, przewiduje, diagnozuje, ostrzega i przekazuje informacje do centrum wspomagającego OneCall, które z kolei daje znać do najbliższego garażu, który może usunąć spodziewaną awarię. Na kierowcę czekają już potrzebne części, a nawet miejsce w garażu. Czekanie ogranicza się do absolutnego minimum.

W Stanach  działa około 600 dealerów Macka i 1400 wykwalifikowanych mechaników i mogłoby się wydawać, że wraz z ogromnym wsparciem ze strony Volvo kierowcy jeżdżący Mackami powinni mieć zapewniony doskonały service a jednak w całej tej układance ciągle jeszcze czegoś brakuje.

Wszystko sprowadza się do testów w prawdziwym życiu. To czy jakiś system działa i jak działa zależy od wielu, czasem zupełnie nieprzewidywalnych czynników.

GuardDog  jest w użyciu od kilkunastu lat i Firma stale go modernizuje, ale mimo to system daleki jest od doskonałości.

Nie na wszystkie pytania można znaleźć odpowiedź, bo to czy jakiś truck przyjmie się na rynku czy też będąc  już na nim straci nagle swoją pozycję składa się ciągła walka rynkowych sił konkurencji, jakości, poziomu kosztów produkcji i eksploatacji i wielu innych. Nawet zmieniająca się struktura społeczeństwa może mieć na to wpływ.

W pewnym sensie imigracja z Europy i Azji także  miała w tym swój udział. Przybyli kierowcy skłaniali się raczej ku truckom, które znali ze starego kraju. Kupowali chętniej Volvo niż amerykańskiego Macka, próbowali użyteczności Mercedesa a nawet wołali o znane im caboovery.

Czy to mogło mieć wpływ na obecność Macka na highwayu – trudno powiedzieć, ale też nie można wykluczyć.

Wydaje się jednak, że o powodzeniu  Macka – Anthem zadecydują   odbiorcy, którzy zamawiają od kilkuset do paru tysięcy trucków. To oni – wielcy gracze – będą decydować o być albo nie być tego nowego trucka! To oni przesądzą o przyszłości Firmy!

Czy Anthem trafi do ich serc – dowiemy się już w przyszłym roku. Wtedy też zadecydują się losy tej starej, amerykańskiej marki!

Ja myślę i głęboko w to wierzę, że pomimo wszelkich trudności i zawirowań dawny Mack znowu zacznie królować na amerykańskich i kanadyjskich highwayach, a Anthem stanie się symbolem sukcesu i wiary w zwycięstwo!

Leave a Reply

*